- Nic wam się nie stało ?- Spytałam na widok brata i stojącego za nim blondyna.
- Tylko kilka zadrapań- Powiedział Liam, kiedy wtuliłam się w niego.
Spojrzałam w górę, ponieważ był wyższy o głowę i obejrzałam jego twarz. Było wyraźnie widać w kilku miejscach zaschniętą krew, dlatego zniknęłam w łazience w poszukiwaniu apteczki, Po kilki minutach wróciłam. Finnick musiał już wyjść, ponieważ nigdzie go nie widziałam. Liam popijał piwo opierając się o blat w kuchni. Niall za to poczęstował się moimi płatkami. Harry tylko siedział na krześle wpatrując się w ekran telefonu.
-Jestem - Powiedziałam i zaczęłam oczyszczać rany brata wacikiem nasączonym wodą utlenioną. Kiedy to robiłam nawet nie syknął. Było to z pewnością spowodowane alkoholem, który zadziałał przeciwbólowo. Następnie podeszłam do Horan'a.
- Chwilka.- Powiedział z wyraźnym Irlandzkim akcentem, który był słodki, po czym przejął butelkę od mojego brata. Wziął kilka łyków i odłożył puste szkło. Powtórzyłam i zabrałam się do pracy. Kiedy skończyłam wyrzuciłam zużyte waciki i schowałam apteczkę. Spojrzałam na zegarek. Było grubo po północy, dlatego poszłam pod prysznic. Czułam się coraz bardziej śpiąca, dlatego opuściłam kabinę, wcześniej zakręcając wodę, po czym wytarłam się ręcznikiem i ubrałam pidżamę.
Szybko przemknęłam z łazienki do mojego pokoju. Położyłam się i zamknęłam oczy.
HARRY'S POV
Widziałem jak Cassie przemyka do pokoju. Wyglądała słodko w tej pidżamie. Gdyby nie to, że Liam jest gdzieś w domu zerwał bym ją z niej. Korzystając z okazji, że Payne i Horan gdzieś poszli po cichu wspiąłem się po schodach i wszedłem do pokoju Cassandry. Leżała na łóżku zamkniętymi oczami. Pomyślałbym, że śpi, gdyby nie to, że lampka na szafce wciąż się świeci. Może po prostu zapomniała ją wyłączyć, ale na pewno nie spała. Znałem ją na tyle dobrze, żeby wiedzieć, że nie zaśnie przy włączonym świetle. Położyłem się obok niej, wcześniej ściągając buty. Cassie przysunęła się do mnie i wtuliła się we mnie. Otuliłem ją ramieniem składając pocałunek na jej czole.
- Kiedy będzie pierwszy wyścig ?- Spytała lekko zachrypniętym głosem.
- Jutro. Chcesz jechać ze mną ? - Odpowiedziałem jednocześnie zadając pytanie.
- Liam jest na dole ?-
Nie rozumiem o co jej chodziło. Może po prostu Payne zakazał Cassie jeździć ze mną. Ruszyłem tyłek i otworzyłem drzwi przeszukując pomieszczenia na dole. Nikogo nie zauważyłem więc wskoczyłem do łóżka rzucając odpowiedź.
- Nie.
- Pojadę sama. Mam plan. - Uśmiechnęła się.
Chwilę później poczułem jak odpływa w moich ramionach, dlatego zgasiłem lampkę i odpłynąłem zaraz po niej.
CASSANDRA'S
Obudził mnie głos blondyna.
- Co do kurwy ?- Spytał.
Nie wiedziałam o co mu chodzi do póki nie otworzyłam oczu. Harry wciąż spał wtulony we mnie. Jego loczki były powykręcane we wszystkie strony. Usiadłam na łóżku dziękując , że to nie Liam stoi w drzwiach i gapi się na nas.
- Która godzina ?- Spytałam.
- 8. 15 ! - Odpowiedział i wyszedł.
Jak najszybciej wpadłam do łazienki i otworzyłam szafkę w której trzymałam tzw. " Ubrania na czarną godzinę ". Ubrałam jeansy i koszulę w kratę oraz czarne vansy.
http://www.polyvore.com/cassie/set?id=150465402
Moje długie brązowe włosy związałam w kucyka. Umyłam zęby i zrobiłam lekki makijaż, po czym spryskałam się perfumami, które dostałam od Horan'a na urodziny. Chwyciłam plecak i pogoniłam Styles'a, żeby Liam się nie zorientował. Zbiegłam po schodach chwytając torbę ze śniadaniem ze Starbucks'a. W samochodzie czekał już Niall.
- Mmm. Korzystasz z mojego prezentu.- Uśmiechnął się, a ja to odwzajemniłam.
Kilka minut później byliśmy już pod szkołą. . Pocałowałam Irlandczyka w policzek i szybkim ruchem ściągnęłam jego snapback po czym włożyłam go na swoją głowę tyłem na przód. Zanim Horan zorientował się zamknęłam drzwi auta a on odjechał z piskiem opon. Weszłam do szkoły i tak spóźniona, a do tego zapomniałam szkolnego mundurka. Na korytarzu od razu spojrzał na mnie dyrektor.
- Panno Payne zapraszam za mną. - Powiedział.
Moje ciało przebiegły ciarki. Była to surowa szkoła. Poszłam za mężczyzną. Zaprowadził mnie do gabinetu po czym wskazał ruchem ręki żebym usiadła. Tak też zrobiłam.
- Więc słucham wyjaśnień. Przychodzi pani na drugą lekcję wyraźnie spóźniona. Po za tym nie ma pani na sobie mundurka. - Przedstawił mi powód przez który tutaj jestem. Opowiedziałam mu wszystko.
- Proszę na lekcję, a o konsekwencjach pomyślę razem z pani bratem,- Powiedział.
Opuściłam pomieszczenie idąc w kierunku klasy matematycznej. Była jeszcze przerwa a mi zaschło w gardle, więc zatrzymałam się przed automatem. Przede mną stały 3 osoby. Modliłam się w duchu, żebym zdążyła kupić sobie coś do picia, ale na moje nieszczęście zadzwonił dzwonek.
- Ugh...- jęknęłam udając się w stronę klasy.
- Spragniona?- Spytał chłopak.
Na oko wyglądał na mojego rówieśnika. Miał czarne jak smoła włosy i miodowo- czekoladowe oczy.
- Umm... tak- odpowiedziałam.
Podał mi butelkę wody, którą wyjął z plecaka. Zrobiłam kilka łyków i oddałam chłopakowi wchodząc do klasy.
- Zatrzymaj ją. Kupię nową na następnej przerwie. - Obdarzył mnie promiennym uśmiechem. Odwzajemniłam go i usiadłam na moim stałym miejscu, a on zaraz za mną. Robiłam zadanie, kiedy on pociągnął mnie za koszulę.
- Jestem Zayn. - powiedział i mrugnął do mnie.
Jejku. On do mnie mrugnął. OMG.
- Cassie- odpowiedziałam i uśmiechnęłam się wracając do zadania. Wciąż nie nauczyłam się zaległego tematu, dlatego nie chciałam zostać wywołana do tablicy. Później był angielski. Tym razem on siedział przy oknie, a ja po drugiej stronie pod ścianą. Obserwowałam go. Coś oślepiło mnie, a ja zauważyłam, że ma przebite uszy. Promienie słońca odbijały się w jego kolczykach. Podczas lunchu usiadłam z Emily uroczą Mulatkę z czarnymi oczami i tego samego koloru kręconymi włosami do ramion oraz Lily długowłosą blondynką, która miała różowo- zielone pasemka. Ewidentnie była " punk ". Widać było to po jej ubiorze poza szkołą. Trzymałyśmy się razem. Dosiadł się do nas Zayn oraz Luke, który grał w szkolnej drużynie koszykówki.
- To jak czemu tutaj jesteście ?- Spytał Malik.
- Zostałam z powodu słabych ocen.- powiedziałam.
- Miałam problem z bójkami. Brat jest bokserem nauczył mnie bić- Rzuciła Lily.
- Zaliczyłam zbyt mało godzin z matematyki.- odezwała się Emily.
- Dyrektor zostawił mnie za to, że na ostatnim meczu dla zabawy pokazałem tyłek- Powiedział Luke i wszyscy wybuchnęli śmiechem.
- A ty?- Spytałam Mulata.
- Oblałem angielski.- Odparł.
Po zjedzonym lunchu skończyłam zajęcia. Poszłam na boisko czekając na Harrego, który miał mnie odebrać. u.
Zayn grał z chłopakami w nogę i w momencie kiedy ściągnął koszulkę pojawił się Styles i zabrał m do domu
Zayn grał z chłopakami w nogę i w momencie kiedy ściągnął koszulkę pojawił się Styles i zabrał m do domu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz